piens.pl / Felietony / 04 czerwca Konfidenci chcą mieć święto

04 czerwca Konfidenci chcą mieć święto

Jeśli KOD / PO twierdzą, że wybory z 4 czerwca 1989 r. były demokratyczne, to ciekawe jak nazwaliby wybory, w których PiS ustawowo rezerwuje dla siebie 65% mandatów?

Czas najwyższy ostatecznie rozbić pompowany przez KOD, PO i Gazetę Wyborczą mit „pierwszych demokratycznych wyborów”, jakie rzekomo miały się odbyć 4 VI 1989 r. Prawda jest taka, że pierwsze po II wojnie światowej całkowicie wolne wybory parlamentarne w naszym kraju odbyły się nie 6 VI 1989 r., lecz dopiero 27 X 1991 r. W ich efekcie premierem został Jan Olszewski. Jeśli sympatycy KOD-u tego nie pojmują, to niech sobie wyobrażą wybory, w których PiS ustawowo rezerwuje dla siebie 65% mandatów? One też byłyby „demokratyczne”??

Nie mam co do tego absolutnie żadnych wątpliwości – wybory parlamentarne z 4 VI 1989 r. nie były ani wolne, ani demokratyczne. Niezależnie od tego jakim wynikiem by się one zakończyły, komuniści i złodzieje zarezerwowali sobie w nich ustawowo aż 65% miejsc w Sejmie. Ówczesna opozycja mogła liczyć maksymalnie na 35% mandatów, a tym samym w utworzonym po wyborach parlamencie stanowiła zdecydowaną mniejszość.

Rację ma Rafał Ziemkiewicz, który w swoim okolicznościowym felietonie pisze rzecz następującą:

„Czwarty czerwca, rocznica tak zwanych „kontraktowych” wyborów i udaremnienia próby lustracji, podjętej przez rząd Jana Olszewskiego, to data wyjątkowo nie nadająca się do świętowania. A już szczególnie do świętowania wolności czy demokracji”.

Jeśli powyższe nie dociera do sympatyków KOD-u, PO, Nowoczesnej czy „Gazety Wyborczej”, to niech spróbują sobie wyobrazić wybory, w których PiS ustawowo rezerwuje dla siebie 65% mandatów. I to niezależnie od rzeczywistej liczby głosów jaką by uzyskał w trakcie głosowania. Czy to byłaby demokracja? Czy takie wybory można by nazwać „wolnymi”?! Nie wiem czy taka wizualizacja na temat PiS-u do nich przemówi. Mam nadzieje, że ostatecznie zrozumieją, iż wybory z 4 czerwca 1989 r. niewiele miały wspólnego ze standardami demokratycznego państwa prawa, a każda ich rocznica, to nie powód do świętowania, lecz raczej smutnej refleksji na temat tego, jak to komuniści i złodzieje pięknie (dla siebie) rozegrali…

źródło: niewygodne.info.pl

czytaj także: Konfidenci chcą mieć święto (Stanisław Michalkiewicz)

Zobacz film: Nocna zmiana

Sprawdź także

Wybory w Austrii sfałszowane i trzeba będzie je powtórzyć! A tak martwili się o naszą demokrację, kiedy ich własna została chamsko zgwałcona…

Skala fałszerstw i nieprawidłowości do jakich doszło podczas wyborów prezydenckich w Austrii była tak wielka, …

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: