piens.pl / WIARA / Fizyka a wiara

Fizyka a wiara

1. „Święta Matka Kościół utrzymuje i naucza, że naturalnym światłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny poznać Boga, początek i cel wszystkich rzeczy“ (Sobór Watykański I: DS 3004; por. 3026; Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 6).

„Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła“ (Rz 1,20).

2. «Trudności poznawcze w odniesieniu do Boga mogą mieć źródło we wnętrzu człowieka, w przywiązaniu do grzechu, z którego nie chce on zrezygnować. Zbawiciel powiązał możliwość oglądania Boga – a więc poznania Go – z czystością serca: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Niechęć do przemiany swojego życia może się przejawiać w atakowaniu religii, w wyszukiwaniu argumentów pozornie przeczących istnieniu Boga itp. Dzieje się tak dlatego, że człowiek widzi w istnieniu Boga zagrożenie dla swojego aktualnego niemoralnego sposobu życia. Uznanie istnienia Boga zmusiłoby go do radykalnej przemiany swojego postępowania. Popełniane grzechy nie doprowadzą do odrzucenia istnienia Boga, jeśli człowiek będzie za nie żałował i szczerze pragnął zmienić swoje życie i kiedy będzie z pokorą patrzył na siebie, na ludzi i na świat» (x. M. Kaszowski).

Ateizm, w dziewięciu przypadkach na dziesięć, rodzi się z łona nieczystego sumienia. Niewiara rodzi się z grzechu, a nie z rozumu“ (abp Fulton J. Sheen).

3. Drogą do poznania Boga mogą być tzw. drogi św. Tomasza (link). Jednak język klasycznej metafizyki jest dziś (na skutek braku klasycznego wykształcenia) powszechnie niezrozumiały. Dowody z tęsknot i pragnień są z natury subiektywne, co ich nie przekreśla, ale osłabia. Pozostaje zatem droga z rzeczy stworzonych.

4. Powszechnym dogmatem tłumaczącym świat jest teoria ewolucji.

a. należy zauważyć, że jest to tylko teoria (w odróżnieniu od np. prawa powszechnego ciążenia).
b. teoria ewolucji jako broń przeciw wierze przybiera postać religijną. Ma swoją świętą księgę (O pochodzeniu gatunków). Ma swoje dogmaty (darwinizm). Ma także swoich kapłanów (Dawkins, Dennett, Harris, Hitchens).
c. teoria ewolucji wykorzystywana jest na sposób fundamentalistyczny (rozciąga się bowiem ją na wszystkie sfery życia człowieka).
d. istnieje ciekawa linia, którą można przeprowadzić. Otóż ciotecznym bratem Darwina był F. Galton. Pośród wielu osiągnięć tego człowieka jest także to, że był on prekursorek eugeniki (czyli wyprowadził z darwinizmu wnioski). Traktuje o tym film G. Brauna „Eugenika — w imię postępu“. W ogromnym skrócie eugeniczne pomysły zostały zaprojektowane w USA, potem przeniesione na teren Rzeszy i wprowadzone w życie pod postacią eliminacji ras niższych, chorych i elementu niepożądanego.
e. jeśli przyjąć optykę tak rozumianego darwinizmu, to trudno wyjaśnić nam moralność (Dawkins w jednej ze swoich książek zaproponował własną wersję dziesięciu przykazań). W ogromnym uproszczeniu ateizm wprowadzany był już w czasie rewolucji francuskiej (deizm), oraz wprost w ZSRR, Chinach Mao. Każdy z tych systemów pochłonął niewyobrażalną liczbę ofiar, przy której liczba zabitych przez inkwizycję czy w czasie zbrojnych pielgrzymek (wojen krzyżowych) jest znikoma.
f. nauki przyrodnicze nie mogą być punktem odniesienia ponieważ nie są stałe. Fizyka Newtona poległa w pewnych obszarach na skutek odkrycia (to ważne słowo „odkrycie“, nie „wynalezienie“) fizyki kwantowej. Neurolog z 1800 roku nie może się równać z dzisiejszym dysponującym EEG i MRI. Podejrzewam, że za 200 lat nasze metody leczenia będą podobnie oceniane jak my dziś oceniamy upuszczanie krwi.

5. „Jestem świadomy, że moje spekulacje wybiegają poza granice prawdziwej nauki. (…) jest to co najwyżej szczątkowa hipoteza, w której tyleż jest ułomności i luk, ile elementów bez zastrzeżeń“ (K. Darwin do Asy Graya, cyt. przez A. Desmonda i J. Moorea, Darwin, Nowy Jork 1991, s. 456, 475),

a. „Przypuszczenie, że oko — ze wszystkimi swymi niedoścignionymi mechanizmami dostosowywania ostrości do różnych odległości, wpuszczania rozmaitych ilości światła czy korygowania zaburzeń sferycznych i chromatycznych — mogłoby ukształtować się wskutek doboru naturalnego, wydaje się — przyznaje –w najwyższym stopniu absurdalne“ (K. Darwin, O powstawaniu gatunków).
b. wyjaśnienie pojęć:
– mikroewolucja (niewielkie zmiany w danej populacji zachodzące w czasie),
– makroewolucja (przypadkowy rozwój nowych struktur jak skrzydła czy płuca), obejmuje ona wspólne pochodzenie wszystkich organizmów od jednego przodka oraz dobór naturalny.

6. Zarzuty.

a. kolejna powszechnie przyjmowana teoria to Wielki Wybuch (Big Bang). Problem w tym, że nie przystaje ona do teorii ewolucji. Ewolucja wymaga ogromnie długich okresów czasu, aby następowały konieczne zmiany. Wielki Wybuch mówi o czasie zbyt krótkim na powstanie życia. „Obowiązujący dziś scenariusz początków życia jest równie prawdopodobny jak zmontowanie się boeinga 747 wskutek tornada, jakie przeszło nad złomowiskiem“ (sir F. Hoyle).
b. zasadniczo nie jest możliwe uzyskanie materii ożywionej z nieożywionej. Identyczny przeskok następuje z nieświadomości w świadomość. Białka są zbudowane z podstawowego alfabetu aminokwasów. Aby białko mogło funkcjonować konieczne jest ułożenie liter w precyzyjne sekwencje, jak litery w zdaniu. Dla przykładu. „Informacja genetyczna jest zakodowana w kolejności występowania w łańcuchu DNA czterech budujących go jednostek (nukleotydów) – liter kodu genetycznego – A, C, G, T. DNA ma strukturę tzw. podwójnej helisy, którą można porównać do drabiny. Każdy szczebel składa się z pary nukleotydów. W genomie człowieka takich szczebli jest ponad 3 mld. Genom człowieka zapisany w formie tekstowej zająłby 400 tomów encyklopedii“. W skrócie zapis ma 3 miliardy liter, jest absurdem myśleć, że ułożenie tychże liter w książkę jest dziełem przypadku.
c. Słynne doświadczenie Millera doprowadziło do powstania kilku aminokwasów. Przyjmując nawet, że skład chemiczny „pierwotnej zupy“ był taki jak w eksperymencie Millera, to połączenie aminokwasów w białka wydaje się bardziej skomplikowane. Żeby złączyć aminokwasy w łańcuch należy usunąć cząsteczkę wody z każdego aminokwasu. Jednak same aminokwasy są wodorozpuszczalne.
d. Eksplozja kambryjska (biologiczny Wielki Wybuch) to pojawienie się w sposób nagły od 19 do 50 nowych grup zwierząt, zróżnicowanych pod względem ciała. W sposób oczywisty zaprzecza to teorii Darwina.
e. istnieje wiele innych przesłanek dotyczących teorii ewolucji, których tu nie zamieszczam ze zrozumiałych względów.
dna-2

7. Przypatrując się samemu człowiekowi.

a. wiemy, że nasze istnienie jest skończone w wymiarze biologicznym. Pytanie o sens jakie się rodzi (a to pytanie nie może być wynikiem biologii), jest pytaniem o znaczenie takiego życia.
b. sensu można upatrywać w pozostawieniu kogoś/​czegoś po sobie. W takim rozumieniu człowiek jest tylko ogniwem w łańcuchu pokoleń, pracującym dla dobra ludzkości. Życie pojedynczego człowieka nie jest ważne, ale jest wartościowe (o ile pracuje dla ludzkości). Wydaje się oczywistym, że taka wizja była i jest dziś praktykowana (dawniej w postaci np. akcji T4, dziś w postaci aborcji eugenicznej).
c. nauki przyrodnicze pokazują, że los ludzkości podobny jest do losu pojedynczego człowieka. Ludzkość bowiem zaistniała na skutek całego ciągu szczęśliwych okoliczności, a jej trwanie dobiegnie końca. Koniec ludzkości może przyjść z kosmosu (bliski rozbłysk gamma, zderzenie z asteroidą, wypalenie i powiększenie słońca, zderzenie Drogi Mlecznej z galaktyką M31 itd.) lub z wnętrza samej ziemi (np. erupcja superwulkanu jak kaldera Yellowstone). Kolonizacja kosmosu nie uchroni ludzkości przed zagładą, najwyżej przedłuży jej istnienie (istnienie ludzkości zostanie zakończone przez wspomniane już zderzenie galaktyk lub przez zjawisko zwane śmiercią cieplną wszechświata).
d. tylko w naszym wszechświecie (istnieje bowiem teoria wieloświata) istnieje cecha zwana antropicznością, czyli żyjemy we wszechświecie, który umożliwia zaistnienie życia. Minimalne zmiany fizyczne uniemożliwiłyby powstanie życia. Wystarczy zmienić nieco ładunek elektronu, żeby życie nie istniało (bo słońce się nie zapali lub wypali się zbyt szybko). Pytanie jakie rodzi się na marginesie, to pytanie o prawa fizyki. Skąd one się wzięły i kto/​co je egzekwuje, bo przecież nie sama materia i skąd stałe fizyczne są stałe. Płynie stąd także postulat sensu. „Ludzka kondycja — to szyderstwo z racjonalności, to teatr absurdu“ (Z. Jacyna-​Onyszkiewicz). Postulat sensu mówi o racjonalnym wszechświecie (poznawalnym i opisywanym przez prawa fizyki) i zupełnie nieracjonalnym istnieniu człowieka. Postulat ten pokazuje ów ogromny dysonans i jest wołaniem o sens człowieka.
e. aby spełnić postulat jakiegokolwiek sensu konieczne są następujące warunki:
– indywidualne życie nie może być wynikiem przypadku,
– owo życie nie może być definitywnie zakończone śmiercią.
f. Pytanie o sens jest pytaniem kluczowym i naukowym ponieważ decyduje ono o życiu pojedynczego człowieka, społeczeństw i narodów.
g. metafizyka powinna tworzyć spójny system i być niesprzeczna z istotnymi wynikami nauk szczegółowych. Wystarczy wspomnieć, że nie wiemy od ponad 85 lat jaka rzeczywistość kryje się pod działaniem fizyki kwantowej.
h. potrafimy obserwować świat w skali 100 bilionów razy mniejszej od najmniejszych przedmiotów dostrzegalnych gołym okiem. Wiemy, że przedmioty składają się z ogromnej ilości cząstek elementarnych. Jeśli jednak przeprowadzimy eksperyment na małej ilości cząstek elementarnych, to zauważymy, że są one tylko zbiorami potencjalnych możliwości, które urzeczywistniają się dopiero, gdy są rejestrowalne aparaturą pomiarową. Metodologia stosowana przez nauki przyrodnicze ma swoje ograniczenia (ze szkoły średniej powinniśmy pamiętać zasadę nieoznaczoności Heisenberga, wyrażoną wzorem \Delta x\, \Delta p \ge \frac{\hbar}{2}).
i. kolejnym ograniczeniem są tzw. stany splątane, które Einstein określił mianem „upiornym działaniem na odległość“. Chodzi tu o izolowane układy fizyczne w pewnych stanach kwantowych. Jeśli odsuniemy np. dwie cząstki na tyle daleko, że zanikają oddziaływania między nimi, to (jak pokazują doświadczenia) pomiędzy nimi mogą istnieć sprzężenia korelacyjne. Polega to na tym, że pomiar na jednej cząstce natychmiast wpływa na wynik pomiaru na drugiej cząstce niezależnie od ich odległości. Jaki to ma wpływ na wiarę? Pewnie żaden. Chcę pokazać, że czasoprzestrzeń nie stanowi najgłębszego poziomu rzeczywistości. Sama obserwacja sprawia, że musimy przyjąć ograniczenie naszego patrzenia (np. możemy obserwować wszechświat na odległość tylko 13,8 mld lat świetlnych). A nasze spektrum widzenia nieuzbrojonym okiem jest także ograniczone (wystarczy wspomnieć, że 96% wszechświata to coś czego nie znamy, mianowicie ciemna energia i ciemna materia).

8. Fizyka kwantowa jak już pisałem opisuje pewne prawdopodobieństwa. W ten sposób podważa realizm istnienia materii tak jak ją do tej pory rozumieliśmy (wystarczy wspomnieć myślowy eksperyment zwany „kotem Schödingera“). W związku z tym każdy obiekt fizyczny można utożsamić ze zbiorem informacji. W zasadzie więc sam obiekt może nie istnieć, ale być zastąpiony zbiorem informacji. To znów stawia przed nami zadanie przyjęcia odpowiadającej temu zjawisku metafizyki. W tym duchu naukowiec ateista wierzy, że w rozumie mamy wiedzę przejściową i w miarę rozwoju nauki będziemy coraz głębiej poznawali rzeczywistość. Po pierwsze ludzkość nie będzie istniała w nieskończoność, po drugie istnieją granice poznawania, których nigdy nie przekroczymy (np. nie spojrzymy dalej niż w promieniu 13,8 mld lat świetlnych). Naukowiec wierzący uważa, że istnieje jakiś wszechogarniający akt poznania i zrozumienia (tu warto przypomnieć, że Kopernik — astronom, Mendel — twórca praw genetyki czy Lemaître — twórca teorii Wielkiego Wybuchu, byli księżmi katolickimi). Zgodnie z logiką, idea, która obejmuje samą siebie jest niepoznawalna dla racjonalnego rozumowania. W ogromnym skrócie Bóg jest wszechwiedzą i okrywa się tajemnicą. Jeśli przyjmujemy spojrzenie fizyki kwantowej, to dopóki nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia, istnieje tylko prawdopodobieństwo. Jako ludzie wolni stajemy przed wyborem, mamy do dyspozycji tylko zbiory możliwości. Jest to zgodne z formalizmem matematycznym — podstawą fizyki kwantowej. Owa metafizyka ma jeszcze kilka ciekawych właściwości.

a. w 1984 roku John Wheeler zaproponował eksperyment z opóźnionym wyborem. Ustalił, że decyzję „co mierzymy“ odłożyć do chwili, gdy foton przechodzący przez układ optyczny musiał już wybrać, czy podąży dwiema drogami czy jedną. Precyzyjny eksperyment przeprowadzono dopiero w 2007 roku. Możliwe było wtedy stabilne generowanie pojedynczych fotonów i dostępna była odpowiednia elektronika. Eksperyment dowiódł, że wybór pomiaru wpływa na przeszłą historię fotonu. Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, każda obserwacja kreuje własną przeszłą historię fotonu. W związku z tym w fizyce kwantowej obowiązuje zasada przyczynowości wstecznej, zupełnie sprzeczna z naszą intuicją. Jeśli więc pierwszy człowiek dokonał pierwszej obserwacji (pomiaru) z opóźnionym wyborem, to zgodnie z fizyką kwantową ustalił całą przeszłą historię wszechświata. W tym momencie zaszły także wszelkie zdarzenia, które umożliwiły zaistnienie człowieka. Nie jest to sprzeczne z tym, że obserwujemy wszechświat około 14 mld lat. Otóż fizyka kwantowa mówi, że jeżeli obiekt nie jest obserwowany, to jest tylko zbiorem możliwości. I wiem jak to teraz zabrzmi, ale wszechświat powstał w momencie, kiedy powstał pierwszy człowiek i ze zbioru możliwości został wykreowany taki, w którym może istnieć człowiek (przypominam, że wystarczy bardzo drobna zmiana np. ładunku elektrycznego cząstki, aby życie nie mogło zaistnieć).

9. God of the gaps. Bóg luk to podstawa mitologii. Jeśli człowiek nie potrafił wyjaśnić zjawiska pioruna, to piorun został uznany za objaw działania Zeusa. Religie od mitologii odróżnia m. in. to, że religia nie zapycha dziur w wiedzy Bogiem. Z faktu braku wiedzy nie można odwoływać się do Boga. Jeśli szukamy we wszechświecie podpisu Boga, to możemy się rozczarować bowiem cały wszechświat można traktować jako podpis Boga (Leibnitz powiedział „Dum Deus calculat, mundus fit“). Być może będziemy skazani na niepewność bo wiara i wiedza nie są tożsame. Ruch możemy dostrzec tylko w odniesieniu do czegoś nieruchomego. Obserwujemy to np. jadąc tramwajem. Patrząc przez okno wiemy, że się poruszamy ponieważ mijamy kolejne nieruchome punkty. Jeśli jednak jakiś inny tramwaj zrówna się z nami prędkością, to odniesiemy wrażenie, że pozostajemy w spoczynku. Więc, aby zobaczyć, że świat jest dziełem Boga, być może musielibyśmy wyjść poza świat, co jest tu i teraz niemożliwe.

10. Decyzja
„Nie chcę uwierzyć w Boga. Dlatego też wolę wierzyć w to, o czym wiem, że jest naukowo niemożliwe: samoistne wytworzenie się prowadzące do ewolucji“ (G. Wald, noblista w dziedzinie medycyny z 1967r.).
„Myślę, że tylko idiota może być ateistą“ (Ch. Boehmer Anfinsen, noblista z chemii z 1972 r.).
Obaj już nie żyją.
I znają prawdę.

 

Autorem tekstu jest ks. T. Delurski

źródło: www.delurski.pl

Sprawdź także

Niezwykła piosenka o Maryi i Jezusie

Mary, Did You Know? Zmieniając klimat na świąteczny posłuchajmy również:

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: