piens.pl / Felietony / MT: Niemiecka überhipokryzja

MT: Niemiecka überhipokryzja

Szanowni Państwo!

2014_12_ręce-do-góry-600x743    Nad bramą niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz (dawniej Oświęcim) zamocowane jest hasło, które można by przetłumaczyć „Praca  czyni wolnym”. A faktycznie, kogo ciężka praca i głodowe racje żywności nie zabiły, ten mógł liczyć na komorę gazową. Nie lepiej było w Mauthausen, innym niemieckim obozie koncentracyjnym, do którego wywożeni byli między innymi Polacy na przymusowe roboty.

Przypomnienie niechlubnej niemieckiej  historii wywołał niejaki Martin Schultz przy okazji połajanek, jakich nie szczędził Polakom w Parlamencie Europejskim. Skąd wziął się taki „mędrzec”? Okazało się, że prócz braku matury może jeszcze „poszczycić się” tatusiem, byłym esesmanem w niemieckim obozie koncentracyjnym Mauthausen, do którego trafił również mój ojciec po Powstaniu Warszawskim. Teraz ktoś z takim rodowodem i brakiem wykształcenia śmie pouczać nas, Polaków na czym polega demokracja i praworządność. Niemiecka hipokryzja jest bez granic, jak widać.

A może zacznijmy brać przykład z niemieckiej pragmatyki? Ustalmy jaki procent obcego kapitału dopuszczamy w bankach i mediach na teren Polski. Zacznijmy też bojkotować niemieckie wyroby. Przy obfitości towarów w sklepach omijanie tych niemieckich nie jest trudne. Proponowałabym też bojkot polskojęzycznej niemieckiej prasy kolorowej, ale z tym może być już nieco trudniej. Panie czytające niniejszy felieton do miłośniczek tabloidów mogą nie należeć, a czytelniczki brukowców pewnie nie są moimi czytelniczkami.

Pozdrawiam i do następnej soboty

 Małgorzata Todd

Sprawdź także

Oswajanie aligatora

Szanowni Państwo! Szwaby i kacapy nigdy dobrze nam nie życzyły. Szwab zawsze nas oszwabiał, a …

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: