piens.pl / POLSKA / Pierwsza Polka „na emigracji” – czyli niezwykłe życie Świętosławy Dumnej– cz.8 cyklu „Ukrywana chwalebna historia Polski”

Pierwsza Polka „na emigracji” – czyli niezwykłe życie Świętosławy Dumnej– cz.8 cyklu „Ukrywana chwalebna historia Polski”

Ślub Dobrawy, córki księcia Czech Bolesława I Okrutnego z Mieszkiem I władcą Polan odbył się w 965 roku. Prawdopodobnie w rok później przyszedł na świat najstarszy syn Mieszka I na cześć ojca Dobrawy ochrzczony imieniem Bolesław. Najdalej dwa lata później Dobrawa urodziła Mieszkowi córeczkę. Z woli matki nadano jej imię Świętosława. Więcej dzieci Mieszko i Dobrawa nie mieli. Prawdopodobnie pojawiły się jakieś komplikacje ze zdrowiem żony władcy Polan. Być może wiązało się to w jakiś sposób z przedwczesną śmiercią Dobrawy. Jej zgon nastąpił, gdy Bolesław miał lat 11, a mała Świętosława 9 lub 10. Rodzeństwo, od tego momentu półsieroty, było bardzo związane emocjonalnie ze sobą. Siostra Bolesława była w dodatku w najlepszym znaczeniu tego słowa osobą religijną. Świadczy to bardzo dobrze o Dobrawie, poniekąd spełniało się też życzenie zawarte w słowiańskim imieniu: Świętosława – „świętością sławna”. Niektórzy wymawiali to imię „Światosława” – „sławna na cały świat”. Również to drugie życzenie miało się wkrótce zaskakująco spełnić. Rodzeństwo wyróżniało się inteligencją, zainteresowaniem do pobierania nauk i ciekawością świata. Świętosława w dodatku wyróżniała się nieprzeciętną urodą. Skandynawskie wizerunki pozwalają zrekonstruować wygląd Świętosławy jako przepięknej blondynki o bujnych włosach, pięknej twarzy i nieprzeciętnie zgrabnej figurze. W dodatku znakomicie ubranej i lubiącej gustowną biżuterię. Mieszko I był niewątpliwie głęboko emocjonalnie związany z córką. Świadczy o tym potężna pomoc wojskowa jakiej udzielił jej mężowi oraz fakt, że jako królowa Szwecji otrzymała w prezencie od ojca własną przyboczną gwardię. Ta ostatnia okazała się wkrótce królowej Świętosławie bardzo potrzebna. Gwardia prawdopodobnie liczyła około tysiąca najlepszych wareskich najemników i zapewne nie wiele mniejszy oddział doborowych łuczników. Nie mniej musiał kochać siostrę Bolesław gdyż w 1000 roku po raz drugi udzielił jej potężnej pomocy wojskowej.

Oto jak wyglądały niezwykłe koleje życia Świętosławy. Pierwszym znanym faktem z jej życia jest autentyczna love story. Serce młodej księżniczki zachwycił przebywający na dworze Mieszka około 981 roku młody Wiking Olaf Tryggvason. Miała wtedy 13 lub 14 lat. Olaf był młodym Norwegiem wg legend wziętym do niewoli na okręcie estońskiego kupca, a następnie sprzedanym jako niewolnik. Wychował się w Nowogrodzie Wielkim, wówczas rządzonym przez Wikingów. Na plecach miał runiczne znamię jakie swoim dzieciom, rodzinie  i zaufanej służbie wypalał król Norwegii Harald Pięknowłosy. Olaf twierdził, że jest synem Tryggvy, króla Viku, syna Haralda (Viku to w Norwegii okręg przyległy do Oslo fjordu). Dawałoby mu to dziedziczne prawa do tronu. Wydaje się, że Mieszko wcale poważnie traktował prośby córki by wydać ją za Olafa. Argumenty wskazujące na to, że Olaf jest potomkiem Haralda Pięknowłosego nie były może zbyt silne, ale w tamtych czasach nie były też słabe. W jakiś sposób wspierała je także nieprzeciętna inteligencja, uroda i duma młodego Wikinga. Jednak małżeństwo z miłości zostało zastąpione małżeństwem z rozsądku gdy 983 roku o rękę Świętosławy poprosił król Szwecji Eryk VIII Zwycięski. Antyduński polsko-szwedzki sojusz zawarty dzięki temu małżeństwu umocnił polską kontrolę ujścia Odry. Świętosława podporządkowała się woli ojca i zasiadła na tronie Szwecji. Tymczasem już wkrótce miały nadejść dramatyczne wydarzenia.

Rzecz w tym, że ówcześni Szwedzi mieli jakby dwóch królów głównego i pomocniczego. Coś jak w starożytnym Rzymie, gdy jeden konsul wyruszał na wojnę, w stolicy pozostawał drugi zapewniając ciągłość władzy. W Skandynawii X wieku rozwiązanie może i teoretycznie dobre, ale ciągle grożące wojną domową i podziałem kraju między dwoma królami. Eryk VIII postanawił zerwać z tym prawem i po śmierci swojego współ-króla Olafa Bjornssona mianował nowym królem swojego i Świętosławy rocznego synka Olafa Skottkonunga! Tym sposobem Eryk ustanowił dziedziczną monarchię. Jednak taki krok wywołał bunt syna Bjornssona, dzielnego wojownika, Strybjorna Starki. Ten nie tylko zebrał sporą drużynę szwedzkich Wikingów, ale zyskał poparcie panującego w Norwegii Swena Widłobrodego, syna króla Danii Haralda I Sinozębego oraz jarla Jomsborga miasta i portu Wikingów na wyspie Wolin. Władca Jomsborga Palantoki rządził zasobnym miastem i dysponował rozległym portem, który mógł pomieścić 300 okrętów. Wprawdzie jarlowie Jomsborga, to podporządkowani Danii, to znowu zrzucający tą zależność, bali się atakować Polskę stanowili jednak liczącą się siłę. Przeciwko Erykowi i Świętosławie zbiera się potężna koalicja sił norweskich, duńskich, Jomsborga i wojowników Strybjorna. O tym jak bardzo zdesperowany był Strybjorn w dążeniu do władzy niech świadczy fakt, że po wylądowaniu w Szwecji kazał swoim wojownikom spalić okręty należące do floty Jomsborga. Chciał w ten sposób pokazać, że z podjętej drogi nie ma odwrotu. Eryk tymczasem uzyskał poparcie swojego teścia władcy Polski Mieszka I. Do decydującej bitwy doszło nad rzeką Fyris koło Uppsali. Ogromną bitwę rozstrzygnęły oddziały polskie odcinając posiłkom duńskim i norweskim drogę na pole bitwy. Jednocześnie wojska Mieszka I zaatakowały i zdobyły opustoszały Jomsborg, który od tego roku stał się podległą Polsce twierdzą! Dzielny Strybjorn poległ w bitwie wraz z większością swojej drużyny, a powracające do Jomsborga niedobitki widząc gród i port opanowane przez Polaków, prawdopodobnie zgodziły się na najemną służbę wojskową u Mieszka. Tryumfujący Eryk, nazwany przez poddanych Zwycięskim, prawdopodobnie opanował Danię i został jej królem. W międzyczasie król Danii Harald I Sinozęby zmarł. Jedynym koalicjantem walczącym u boku Strybjorna, który zachował stan swojego posiadania pozostał król Norwegii Swen Widłobrody. Pamiętajmy, że ta jedna z najważniejszych bitew w historii Szwecji rozegrała się w 985 roku, kiedy to Mieszko zdobywał Śląsk. Eryk został królem Danii prawdopodobnie w 990 roku gdy Mieszko definitywnie przyłączył do swego państwa Małopolskę i toczył wojnę z Czechami. Siły militarne Mieszka, władcy Polan były do tego stopnia sprawne i duże, że koncentracja sił głównych na południu w niczym nie przeszkadzała sukcesom silnego korpusu ekspedycyjnego na dalekiej północy!!! Właściwie dwóch korpusów, bo jeden wygrywał bitwę nad rzeką Fyris, a drugi równocześnie zdobył Jomsborg!!! Prowadzenie zwycięskich kampanii na trzech odcinkach świadczy o niezwykłych możliwościach militarnych ówczesnej Polski. Ta śmiała akcja przeprowadzona przez Mieszka przyniosła Polsce największe korzyści. Zajęliśmy potężną twierdzę  i ważny port Jomsborg, a jednocześnie umocnili sojusz ze Szwecją.

Zawsze gdy analizujemy wydarzenia czasów ówczesnych musimy pamiętać jak bardzo niestabilny był to okres i jak szybko mogła się zmienić sytuacja. Zapalenie wyrostka robaczkowego było wówczas chorobą śmiertelną podobnie jak zapalenie płuc. Jednego dnia można było mieć do czynienia z silnym władcą i stabilnym państwem, a już za tydzień główny rozgrywający mógł nie żyć. Jeżeli nie pozostawił następcy wszystko pogrążało się w chaosie.

W latach 991-995 panował pokój. Młoda królowa Świętosława w pełni rodzinnego szczęścia mogła poświęcić się wychowywaniu dzieci, synka Olafa i jego młodszej siostry Holmfridy, która później zostanie królową Norwegii. Szczęśliwy mąż i ojciec Eryk nie potrafiąc wymówić słowiańskiego imienia żony zmienił je na Sigrida, z kolei Wikingowie dodali jej przydomek Storrada, co znaczy “odważnie wypowiadająca swoje zdanie”, „mocna w wypowiadanych słowach” lub po prostu – dumna. Mówiąc krótko prawdziwa „polska baba”.

Tak jak wspominałem czasy były niestabilne i rodzinna sielanka nie trwała długo. Oto nagle całe życie Świętosławy zmieniło się jak za dotknięciem różdżki złej czarownicy. W 995 roku Eryk VIII Zwycięski, król Szwecji i Danii, najzwyczajniej w świecie zwariował. Przybył z Kopenhagi do Sztokholmu i zaczął opowiadać, że słyszy głosy, a bóg Odyn domaga się od niego spalenia w ofierze własnego syna Olafa. Przy okazji wyrzekł się chrześcijaństwa i powrócił do religii pogańskiej. W tamtym okresie w Szwecji, podobnie jak w Danii czy Norwegii istniały wówczas obok siebie dwie religie. Władcy, aczkolwiek ochrzczeni, nie narzucali poddanym wiary. Przerażona królowa usiłowała wytłumaczyć Erykowi, że nie ma żadnego Odyna, a ten twierdził, że jeżeli nie zabije małego Olafa Odyn się na nim zemści. Przyszłego króla Olafa Sottkonunga uratowała najemna gwardia sprezentowana jego matce przez Mieszka. Z rozkazu królowej warescy najemnicy otoczyli murem swoich tarcz skrzydło zamku królewskiego, gdzie mieszkały królewskie dzieci. Za nimi ustawiły się oddziały doborowych puszczańskich łuczników. Posłuszni swojej królowej gwardziści zgodnie z rozkazem nie pozwalali nikomu zbliżyć się do małego Olafa. Po kilku tygodniach napiętej atmosfery sytuacja niespodziewanie rozwiązała się sama. Są dwie wersje tłumaczące, co się stało. Według XII wiecznej sagi nieżyczliwej Świętosławie, królowa doprowadzona do rozpaczy z lęku o życie synka kazała otruć męża. Jego ciało oficerowie gwardii królowej mieli zanieść do świątyni Thora, a świątynię podpalić. Ludowi ogłoszono, że Thor zabił króla, a Odyn z zemsty spalił mu świątynię. Jednak bardziej prawdopodobne jest, że Eryk sam w przypływie szaleństwa rozniecił pożar, w którym zginął. Współcześni nie zarzucali Świętosławie żadnej zbrodni, wręcz przeciwnie Rada Królewska z ulgą powierzyła jej regencję. Nie było żadnych ataków na królową, ani najmniejszego buntu, nikt nie wykorzystał okazji, by pokusić się o walkę o tron. Gdyby w stosunku do królowej był jakiś wiarygodny zarzut  z pewnością któryś z dalszych krewnych króla wystąpiłby przeciwko Świętosławie. W dodatku zabójstwo króla, męża i ojca jej dzieci byłoby niezgodne z wszystkim, co wiemy o osobowości Świętosławy. Na skutek splotu wielu wydarzeń córka Dobrawy i Mieszka w wieku 27 lub 28 lat została władczynią Szwecji.

Jednak nie wszystko szło tak gładko. Śmierć Eryka wywołała nieprawdopodobny zamęt … poza Szwecją! Korzystając z okazji w tym samym 995 roku Swen Widłobrody, król Norwegii, syn dawnego władcy Danii Haralda I Sinozębego, wkroczył do Danii i bez trudu przejął tron. Swen był człowiekiem bardzo specyficznym i bez przesady można powiedzieć, że Duńczycy go uwielbiali. Jednak gdy Swen był zajęty umacnianiem swego panowania w Danii tron w Norwegii odebrał mu były niewolnik Mieszka I i pierwsza miłość Świętosłway – Olaf Tryggvason! Ten w międzyczasie zyskał wśród Norwegów sławę nieustraszonego żeglarza i wojownika. Prawdopodobnie pływał aż do Ameryki. Śpiewano o nim liczne pieśni, a gdy wraz ze swoją drużyną zajął pałac królewski w Oslo Norwegowie ze sporym entuzjazmem obwołali go królem! Jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobił nowy król Norwegii było wysłanie poselstwa do regentki królestwa Szwecji z prośbą o jej rękę!!! Świętosława oczywiście pamiętała swoją pierwszą miłość. Na propozycję odpowiedziała z wielkim zainteresowaniem. Jednak Tryggvason postawił warunek, że oba kraje połączą się w jeden, a mały Olaf przestanie być następcą tronu. Na to królowa odpowiedziała krótko – „Nie”. Wtedy Olaf  Tryggvason przysłał ostatnie poselstwo – „Jeżeli się nie zgodzisz – zajmę twój kraj i wezmę Cię siłą”. Prawie jednocześnie z poselstwem wyruszył z wojskiem szybkim marszem na Sztokholm. Wszelako przecenił swoje siły, bo pośpiesznie zebrana armia szwedzka plus gwardia królowej zadały mu dotkliwą klęskę. Zaś wracająca po bitwie do stolicy królowa zastała w niej poselstwo duńskie z posłującym we własnej osobie królem Danii Swenem Widłobrodym!

Król Danii był osobą niezwykłą. Rozsadzała go energia. Był to typ człowieka, który musiał być w ciągłym ruchu, a najczęściej włóczył się razem z armią. Odznaczał się specyficznym poczucie humoru. Jego rubaszne maniery, dzięki, którym Duńczycy kochali go jak nikogo, tylko skrywały genialnego polityka i wielkiego wodza. Swen Widłobrody bez wątpienia starał się pozyskać przychylność Świętosławy. Prawdopodobnie przybyłe do Sztokholmu poselstwo Duńczyków miało zapobiec nowej polsko-szwedzkiej koalicji, która mogła być wymierzona w Danię. Swen przybywajac do Szwecji nie przewidział jednego, że zobaczywszy królową Świętosławę z miejsca nieprzytownie się w niej zakocha! Swen miał wtedy około 40 lat. Był wdowcem. Uprzedniej żony nie chciał „odprawić” mimo, iż nie mieli dzieci. Jego przydomek „Widłobrody” wziął się stąd, że nie lubił się golić. Brodę kazał sobie zapleść w warkoczyki, które przypominały na pierwszy rzut oka widły. Należy wspomnieć, że w Anglii miał inny przydomek – Niezwyciężony.

Świętosława oczywiście bez zbędnej zwłoki przyjęła królewskiego posła. Tymczasem znalazłszy się w obecności pięknej królowej sławny król Danii  zaczął się nagle zachowywać w sposób zupełnie niespodziewany. Jąkał się i nie potrafił składnie powiedzieć po co przybył. Jednak rozpromienił się na widok małego Olafa i zaczął mówić, że już widzi, iż „…syn Twój, Pani będzie z pewnością wielkim królem”. Wyjąkał, że chętnie zostałby na dłużej, by małego Olafa pouczyć władania bronią. Gadał bez ładu i składu jednocześnie wpatrywał się w królową jak przysłowiowe ciele w malowane wrota. Słysząc taki zdumiewający cel poselstwa rada królewskich doradców była kompletnie zbita z tropu. Tylko Sigrida Storrada zachowała przytomność umysłu i poprosiła króla Dunów o rozmowę na osobności.

– Proponujesz mi, Panie, małżeństwo?

– A czy mógłbym o tym marzyć? – wystękał czerwony jak burak Swen.

– Czy będziesz wspierał i ochraniał mego syna jako króla Szwecji?

Z największą radością, do ostatniej kropli krwi!

W takim razie udam się z tobą do Danii. Ślub weźmiemy w Kopenhadze. Chyba teraz powinniśmy wyjść do naszych poddanych i ogłosić nasze zaręczyny?

Następnie królowa Sigrida złożyła regencję Szwecji, kazała koronować małego Olafa, wybrała mu najlepszych doradców do pomocy i zostawiła swoją wierną gwardię. W 996 roku włożono na jej głowę koronę królowej Danii.

Swenowi w ciągu 8 lat urodziła 5 dzieci. Małżeństwo było nie tylko bardzo udane ale okazało się nadzwyczaj potrzebne politycznie. Tymczasem odrzucony przez Świętosławę Olaf Tryggvason rozpoczął w Norwegii zbrojenia na potężną skalę. Ogłosił chęć utworzenia „imperium Wikingów”, połączenia pod swoim berłem całej Skandynawii. Rzecz w tym, że od Finlandii po Danię nikt nie miał na to ochoty, wszyscy woleli swoje własne państwa. Realizacja pomysłu Tryggvasona oznaczałą tylko jedno – wojnę na wielką skalę. W ciągu pięciu lat król Norwegów zebrał ogromną armię i przygotował wielką flotę. Swen nie czuł się na siłach walczyć samodzielnie. Korzystając z floty wycofał się ze swoją armią na wody wyspy Rugii. Tu nadciągnęły również posiłki szwedzkie i polskie. Zjawił się także ze swoją drużyną pretendent do tronu Norwegii Eric Haakon. Za Swenem podąża Olaf Trygvvason, wiodąc 60 okrętów, największych, jakie do tej pory widział Bałtyk. Jednak Olaf pod Zwłodzieniem (Svoldern) wpada w pułapkę, jaką zastawił na niego Swen. Do bitwy doszło we wrześniu 999 lub 1000 roku. Ku zdumieniu Olafa, Wikingowie z Jomsborga walczyli pod rozkazami dowódców Bolesława Chrobrego. Właśnie polskie okręty rozstrzygnęły bitwę! Dzielny Tryggvason zginał rzucając się do morza. Po bitwie Norwegowie powołali na swojego króla … Swena Widłobrodego! Erik Haakon w dowód wdzięczności otrzymał od nowego/starego króla Norwegii we władanie część kraju jako lenno. Po tej bitwie Norwegowie nie stanowili już liczącej się w rejonie Bałtyku siły.

Popularność Swena miała kilka przyczyn. Jedną z nich było jego swoiste poczucie humoru. Ojciec Swena, król Danii Harald I Sinozęby przyjął Chrzest św. Swen także został ochrzczony. Jednak gdy Swen zostawszy królem nie nawracał na siłę. Wobec przywiązania Wikingów do ich, nierzadko brutalnych tradycji, szerzenie nowej wiary nie było sprawą prostą. Mimo to Swen wiele dla chrześcijaństwa zrobił. Dobrą rzeczą było pierwsze powołanie go na króla Norwegii. Mógł wówczas podróżować do woli odwiedzając różne miejscowości. W czasie jednej z takich podróży w osadzie, którą odwiedzał, zapytano go, jaką właściwie wiarę popiera? Swen odparł, że przed każdą bitwą prosi o pomoc Kirie Christi (czyli Boga Chrystusa), a jego zdaniem Odyn to cienias. Podkreślił jednak, że to jest jego zdanie, a jak poddany jest dzielnym żołnierzem i płaci podatki to nie jest problemem króla w co kto wierzy. Wikingowie drążąc temat dalej pytali, czym właściwie ta nowa chrześcijańska wiara różni się od starej skandynawskiej? Król  cierpliwie im tłumaczył, że ze spraw praktycznie ważnych, to trzeba być dobrym dla żony i dzieci, żonę można mieć jedną, zabijać wolno w obronie kraju lub na służbie króla, leniwą służbę można batem przećwiczyć jednak zabijać nie wolno. Monkom (mnichom) trzeba budować klasztory, gdzie oni przepisują swoje księgi. Swen, niektóre z tych ksiąg czytał i stwierdził, że są bardzo mądre. Wynika z tego, że praca mnichów jest pożyteczna. Należy też chodzić na takie coś, co się nazywa Msza św., gdzie podają taki chleb, od którego, o ile człowiek był uczciwy, będzie miał życie wieczne po śmierci. Tak ta nowa wiara wygląda od strony spraw praktycznie ważnych. Następnego dnia w tej osadzie wszyscy poprosili o Chrzest. Podobny styl ewangelizowania uprawiał potem syn Widłobrodego, król Kanut II Wielki. Po podbiciu Anglii pytał Anglików, czy król wszystko może? Poddani odpowiedzieli mu, że tak. Więc Kanut zaczął wydawać rozkazy morzu. Oczywiście nie posłuchało go. Wtedy Kanut zwrócił się do poddanych i rzekł: „Widzicie i król nie może wszystkiego. Tylko Jezus Chrystus może wszystko, bo to On jest najwyższym i prawdziwym Królem. I wszyscy, także królowie panujący na ziemi, muszą się Jego słuchać”. Takimi historiami, spisanymi w angielskich kronikach, Kanut tłumaczył poddanym nadrzędność praw sumienia w stosunku do humoru władców.

Wróćmy jednak do Świętosławy, która spędzała czas na łonie rodziny w pałacu królewskim w Kopenhadze rodząc Swenowi kolejne dzieci i nadzorując ich wychowanie i edukację. Po roku małżeństwa przyszedł na świat Harald II, późniejszy król Danii i Norwegii. Wkrótce po nim Kanut II Wielki, król Anglii, a potem, po śmierci brata, także Danii i Norwegii. Następnie trzy córki. Swojej pierwszej córeczce królowa nadała własne imię. Swen w okresach, kiedy gościł w domu, wpadał w nienasycony wprost apetyt seksualny z czego oczywiście wkrótce było kolejne dziecko. Sielanka trwała kilka lat, aż przyszedł rok 1002…

Król Anglii Ethelred II Bezradny w przypływie politycznego szaleństwa kazał zamordować kilkuset duńskich osadników, w tym rodzoną siostrę Swena Widłobrodego, jej męża i małego synka. Król Dunów i Norwegów dowiedziawszy się o tym, rycząc z bólu jak ranny niedźwiedź wydawał rozkazy mobilizacji. Jedynie żonie udało się wymóc na nim przysięgę, że nie będzie krzywdził niewinnych cywilów. Wkrótce Swen ze swoją armią wylądował w Anglii. Błyskawicznymi uderzeniami rozbijał siły Ethelreda. W końcu zrozpaczony król Anglii zaproponował mu 50 tysięcy funtów złota i srebra jako okup i zadośćuczynienie. Swen przyjął okup i odpłynął. Jednak następnego roku ponownie wybrał się do Anglii i zniszczył armię Ethelreda. Ten ponownie zaproponował Swenowi 50 tysięcy funtów złota i srebra za opuszczenie wyspy. Swen zgodził się, ale pod warunkiem, że za rok Ethelred znowu zapłaci mu kolejne 50 tysięcy. Żeby sprostać wymaganiom Duńczyka król Anglii musiał nałożyć na poddanych specjalny podatek „Dunengeld” („złoto dla Dunów”). Tymczasem mimo płacenia trybutu Swenowi tak się te łupieżcze wyprawy spodobały, że wpadł w prawdziwy nałóg. Co roku wyprawiał się do Anglii, rozbijał wszelkie próby oporu Ethelreda, odbierał podatek i odpływał. Niestety to haniebne uzależnienie zniszczyło małżeństwo Swena i Świętosławy. W międzyczasie król zmienił imię żony na Gunhild, gdyż podobnie jak uprzednio Eryk nie potrafił wymówić jej słowiańskiego imienia. Córka Dobrawy i Mieszka coraz bardziej oponowała przeciwko ciągłym najazdom na Anglię uważała je za grzech. Swen niby przyznawał jej rację ale następnego roku znowu nie mógł się opanować i wyruszał na kolejną wyprawę. W dodatku starszy syn Harald brał coraz śmielej stronę matki, a był pyskaty podobnie jak ona. Ciągle zwracał uwagę ojcu, żeby grzechu zaniechał. Swen w takiej sytuacji zagustował w młodszym, nieco nieśmiałym Kanucie, i zaczął zabierać go razem z sobą na wyprawy do Anglii. Gdy Ethelred zwlekał z zebraniem pieniędzy Swen sam zaczynał włóczyć się z armią po Anglii i ściągać od miast daniny na własną rękę. Prosząc łaskawie o wypłatę, bo jak nie to przyjdzie z toporem i sam sobie weźmie. Mały Kanutek biegający za ojcem i powtarzający „Tata, a Mama mówiła żeby być dobrym dla cywilów” wprawiał groźnych wojowników w znakomity humor, ale zarazem zyskiwał dla siebie Anglików.

Tymczasem Świętosława postawiła mężowi ultimatum na dobre. Albo zaprzestanie grzesznej chciwości, albo ona go opuści. Gdy kolejny raz Swen złamał dane słowo, najprawdopodobniej w 1012 lub 1013 roku opuściła Danię i udała się do Polski. Do kraju w którym rządził jej brat Bolesław Chrobry. Po drodze odwiedziła najstarszego syna Olafa Skottkonunga, który jako król Szwecji radził sobie znakomicie. Swen po powrocie do domu z kolejnej wyprawy wpadł w prawdziwą rozpacz. W następnym roku udał się ostatni raz do Anglii, oczywiście z synem Kanutem, i zaproponował Anglikom żeby uznali go za swojego króla. Anglicy wobec deklaracji, że następcą tronu będzie Kanut oraz wobec zapowiedzi zniesienia podatku Dunengeld zgodzili się ochoczo. Król Ethelred II Bezradny uciekł do Normandii. Swen nakazał synowi podróż do Polski i zaproszenie matki do powrotu wraz z informacją, że już nigdy nie będzie rabowania Anglików bo Anglia jest już nasza. Jednak nim Kanut zdążył wyruszyć Swen Widłobrody niespodziewanie zmarł. Zaledwie po 5 tygodniach panowania na wyspie. Władzę przejął Kanut, a armia i flota natychmiast obwołała młodzieńca także królem Danii i Norwegii! Tymczasem w Kopenhadze dostojnicy pozostający w kraju oraz dowódcy wojskowi ogłosili królem Danii i Norwegii Haralda, jego starszego brata.

Wkrótce rozegrała się jedna z najwspanialszych scen w historii Skandynawii. Była to chwila największego tryumfu wychowawczej pracy Świętosławy. Do Danii przypłynęły okręty i armia Swena pod dowództwem Kanuta. Na brzegu czekał król Harald II z zebranymi wojskami. Napięcie sięgało zenitu, nikt nie widział jak skończy się ta bratobójcza konfrontacja. Tymczasem Kanut zatrzymał swoje okręty. Okętowi flagowemu kazał przybić do brzegu naprzeciwko stanowiska brata. Po czym wyskoczył do wody, podszedł na środek piaszczystej plaży, wyjął swój miecz, wbił go w piach, odłożył tarczę i bez broni ruszył ku bratu. Obserwujący go Harald zrobił tak samo. Po chwili dwaj bracia ściskali się serdecznie powtarzając „Nie będę walczył z moim bratem”. Przyglądajacy się tej scenie wojownicy obu stron głośno wiwatowali.

Ostatecznie Harald i Kanut ustalili, że Harald pozostanie królem Danii i Norwegii. Pomoże jednak Kanutowi odzyskać tron w Anglii ponieważ w międzyczasie Ethelred II Bezradny powrócił i przejął władzę na wyspie. Dwa lata później Kanut zawarł z Ethelredem układ pozostawiając mu panowanie w części Anglii na południe od Tamizy, ale wkrótce Ethelred zmarł i ta część państwa pokojowo przeszła we władanie Kanuta. Kanut II Wielki dał Anglii 20 lat pokoju i wszechstronnego rozkwitu wraz z konsekwentnym umocnieniem chrześcijaństwa. Kanut był jednym z największych władców w historii Anglii. Jednak nim to nastąpiło, dwaj bracia postanowili udać się do Polski i poprosić matkę o powrót. Co też się stało w 1015 lub na początku 1016 roku.Córka Dobrawy i Mieszka prawdopodobnie na prośbę syna Kanuta wyjechała z Danii do Anglii i tam została jeszcze koronowana na królową. Wkrótce potem zmarła.

Takie były niezwykłe koleje życia Świętosławy, zwanej Dumną, córki Dobrawy i Mieszka, która też swoim życiem wystawiła najpiękniejszy pomnik swojej matce. Tej, która poślubiając potężnego Mieszka, władcę Polan, przyniosła do naszego kraju wiarę w Chrystusa. Zarazem Świętosława była  prawdziwą polską kobietą, żoną i wspaniałą matką. Świętosława była pierwszą Polką na emigracji. Cześć jej pamięci i cześć pamięci Wielkiej Dobrawy.

Przy okazji, wszystko co wiązało się z osobą Świętosławy znakomicie pomagało jej bratu Bolesławowi. Córka Olafa Skottkonunga została żoną Jarosława Mądrego, władcy Rusi Kijowskiej. Wielkie zwycięstwo morskie 1000 roku, jakoś tak sympatycznie zgrało się czasowo ze Zjazdem Gnieźnieńskim i koronacją jej brata. W dodatku fakt, że we wszystkich krajach skandynawskich rządzili synowie Świętosławy, a zarazem siostrzeńcy Bolesława znakomicie utwierdzał bezpieczeństwo Polski od strony północnej granicy. Podobnie w Skandynawii zapanował długo oczekiwany pokój. Tymczasem dzięki spokojowi na północy pierwszemu królowi Polski nie brakowało zajęć na wszystkich pozostałych granicach. Poza tym sama świadomość, że Bolesław może w razie potrzeby mieć wielu silnych sojuszników niejako po rodzinie też był nie bez znaczenia na arenie międzynarodowej. Myśl polityczna Mieszka I wydającego ukochaną córkę za króla Szwecji święciła tu pełny i nadspodziewanie wielki tryumf.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej sprawie. Gdy w 1795 roku dokonano ostatniego rozbioru Polski, jedynym krajem Europy zachodniej, który przeciwko temu zaprotestował i wyraził oburzenie było … Królestwo Danii i Norwegii. Oba te państwa pozostały formalnie zjednoczone do 1815 roku.

Autor

Redakcja PIENS

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Cały cykl: „Ukrywana chwalebna historia Polski”

Sprawdź także

Po 89 r. nazwano latami wolności, czy jednak tak było?

Jak zwyczajny Polak czuje, co się stało z Polską po tzw. „upadku  komunizmu”, co się stało politycznie i …

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: