piens.pl / POLSKA / Zatrute owoce WOŚP. Opowieść matki, której syn zginął na Woodstock.

Zatrute owoce WOŚP. Opowieść matki, której syn zginął na Woodstock.

Gdy chciałam odzyskać rzeczy mojego dziecka, zadzwoniłam do tej fundacji Owsiaka, do tej orkiestry, przedstawiłam się, powiedziałam [przyp. red.: w jakiej sprawie dzwonię] …

Pani odpowiedziała mi, że to jest Wielka Orkiestra, a nie jakaś pomoc charytatywna  i jeżeli mój dzieciak nie umiał sobie przypilnować, to mogłam z nim jechać na ten Woodstock i przypilnować jego i tych rzeczy.

Relacjonuje Wioletta Pierzchalska, matka Michała, który zmarł na przystanku Woodstock

Sprawdź także

ŻL: Zbiórka na WÓSP to wielka kwota ratująca polską służbę zdrowia. Czyżby?

Naprawdę ktoś myśli, że 40 mln to dla naszego rządu duża kwota ? Warto wspomnieć …

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: